Uzdrawiające wywary mocy. Jak przygotować wegański rosół, naszpikowany odżywczymi składnikami.

7 udostępnień
5
0
2

Rosół to taka moja zimowa odsłona letnich smoothies. Wykorzystuję je w ten sam sposób, co koktajle w lecie, dorzucając do nich masę odżywczych składników, których inaczej nie miałabym z czym zjeść. Albo dlatego, że ich mniej zjadliwy smak ginie w gąszczu innych, smaczniejszych. Tradycyjnie kojarzymy rosół podawany, jako obiad z makaronem, ale ja piję swoje, jak herbatę – prosto z kubka! Kiedy wieczorem nie mam już miejsca na kolację, albo z rana, kiedy chcę się rozgrzać w chłodny dzień.

Długogotowany, wyciąga z warzyw minerały i dostarcza do organizmu pożywną dawkę qi – energii życiowej, znanej z medycyny chińskiej. Zimą oraz w przypadku diety roślinnej, szczególnie łatwo o jej niedobór, który można uzupełnić włączając do diety jedzenie, które ją stymuluje lub sam żywioł. Gorący rosół, pełen warzyw i rozgrzewających przypraw będzie do tego idealny!

Nauczę Cię jak przygotowywać takie wywary. To tak prosty i intuicyjny sposób, że zależy mi na tym, żebyś załapał mniej więcej regułę, a później poddał się swojej fantazji i zasobności kuchni. Kto mnie już trochę zna, ten wie, że głęboko wierzę w naszą intuicję, a proces rosołowania (totalnie powinno być takie słowo!) jest idealną okazją, żeby wsłuchać się w siebie i potrzeby swojego organizmy i dać się im poprowadzić. Może na początku nie wyjdzie, ale z czasem będziemy mistrzami swoich rosołów – takich naprawdę naszych, skrojonych tylko dla nas, przez nas!

Oczywiście, na koniec dam też kilka konkretnych przykładów. Na dobry początek, albo dla tych którzy nie wyobrażają sobie gotowania bez przepisu. To moje ulubione kombinacje, ale będę tę listę na bieżąco uaktualniać, jak tylko wyczaruję w garnku coś wyjątkowo wartego zapisania! Także niech ten post będzie rosołowym zbiorem mojego życia haha!

Jak przygotować odżywczy rosół – luźna instrukcja obsługi

1. Baza

Bazą, w mojej bazującej na roślinnych produktach kuchni, są zawsze warzywa. Na początku dobrze trzymać się pęczka włoszczyzny – to bezpieczna opcja. Później możemy eksperymentować i wrzucać już takie warzywa, jakie czujemy, wybierając z – marchwi, cebuli, pora, selera, pietruszki, kapusty, jarmużu, pomidorów, szpinaku, szparagów itd. (pełniejsza lista poniżej).

Warto postawić na warzywa dobrej jakości ze sprawdzonych źródeł i darować sobie ich obieranie.

W tym miejscu zaznaczę, że rosół to świetny moment na wykorzystanie masy niepotrzebnych resztek z kuchni! Obierki szparagów, skórki dyni i innych warzyw – rosół je doceni i z wdzięcznością przyjmie dobrodziejstwo tych części, które inaczej by się niesłusznie zmarnowały!

WRZUCAĆW MAŁYCH ILOŚCIACHNIE WRZUCAĆ
MarchewSzparagi (także obierki i końcówki)Dynia (miąższ)
Seler korzeniowyBotwinaPapryki
Seler naciowyCukiniaSałaty
PorLiście rzepy
Cebula (również skórki – uwaga, zabarwią rosół na ciemniejszy kolor)Ziemniaki i bataty (także obierki)
Korzeń pietruszkiOkra
Natka pietruszkiGroszek cukrowy
SzalotkaKarczochy
Grzyby (świeże i suszone)Fasolka szparagowa
PasternakBakłażan
Dynia (skórki)Ogórek
PomidoryJarmuż
SzczypiorekBrokuł
SzpinakKapusta
Pak Choy
Buraki (uwaga, zabarwią rosół na ciemny kolor
Rzodkiewka
Rzepa
Kalarepa

2. Czosnek i/lub imbir

Ten duet do zadań specjalnych zasługuje na osobny akapit. Czosnek pasuje do większości wywarów i nadaje im bardzo przyjemnego, wyrazistego smaku oraz moc dobroczynnych właściwości (m.in. przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, regulujące ciśnienie). Osobiście uwielbiam czosnek więc wrzucam go dużo, przynajmniej 3-4 ząbki – jak najmniej obieram i delikatnie rozgniatam go nożem, żeby lepiej oddał swoje właściwości.

Odrobinę (1-2 cienkie plasterki) imbiru polecam dorzucić nawet tym, którzy za nim nie przepadają. Jeśli dodamy przyprawy i inne mocne w smaku składniki, to jego smak zaginie, a nieco właściwości (m.in. przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, przeciwzapalne, wspierające odporność, rozgrzewające). Jeśli lubimy się z imbirem lub gdy profil smakowy naszego wywaru się o to prosi, śmiało można dodać go więcej, pamiętając o ostrości zarówno imbiru, jak i czosnku.

3. Świeże zioła

Podkręcić leczniczą moc naszego wywaru możemy, dodając do niego świeżych ziół. Tutaj wszystkie chwyty dozwolone, tylko pamiętamy żeby nie przesadzić z ilością. Kilka gałązek w zupełności wystarczy – w przypadku świeżych ziół, mniej znaczy więcej! Do moich ulubionych należą:

Tymianek – działa przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo i przeciwzapalnie. Pomaga przy problemach skórnych, dolegliwościach układu pokarmowego oraz moczowego. Pstt! Wypróbuj też naparu z tymianku!

Majeranek – pomocny przy infekcjach i problemach trawiennych.

Oregano – silne właściwości przeciwgrzybicze i antybakteryjne. Dobry na odporność, w trakcie infekcji i w problemach z trawieniem.

Rozmaryn – wykazuje działanie przeciwbakteryjne, łagodzi bóle żołądka i obniża poziom cukru we krwi.

Szałwia – silne działanie przeciwbakteryjne. Pomocna w infekcjach, w okresie menopauzy, obfitych miesiączkach, problemach skórnych oraz problemach trawiennych.

4. Algi morskie

Nie jest to konieczny punkt, ale bardzo zachęcam, żeby dorzucić do garnka nieco alg morskich. Dodadzą mnóstwo wartościowych minerałów do wywaru i dopełniają smak wegańskich rosołów. Najczęściej korzystam z kombu i nieco rzadziej z alg dulse, nori lub wakame.

Algi zawierają o wiele więcej składników mineralnych niż rośliny lądowe. Ich bogactwo łatwo przyswajalnych makro- i mikroelementów (m.in. sód, wapń, potas, chlor, siarka, fosfor, jod, żelazo, fluor, miedź, selen, mangan, nikiel) pomaga również uszczelnić barierę jelit.

5. Przyprawy

Nie dam rady wypisać tu właściwości zdrowotnych wszystkich przypraw, także zaufam w tej kwestii waszej zdobytej wcześniej wiedzy i wewnętrznej mądrości. Dobrze jest zacząć od standardowego zestawu na rosół:

(zapożyczone z Jadłonomii)

2 goździki
4 ziarna ziela angielskiego
10 ziaren pieprzu
4 liście laurowe
2 ząbki czosnku
½ łyżeczki kurkumy
1 łyżeczka lubczyku

+ ew. sos sojowy do smaku

Póżniej eksperymentować! Pieprz cayenne, suszone odpowiedniki wcześniej już wspomnianych świeżych ziół, czy kminek, to niektóre z moich ulubionych, które akurat mam w głowie.

6. Tłuszcz

Odrobina tłuszczu, by ułatwić temu, co się w nich najlepiej rozpuszcza (niektóre składniki odżywcze rozpuszczają się tylko w tłuszczach). Najczęściej dodaję od pół do łyżeczki ghee (rodzaj masła klarowanego), ale można też użyć olejów roślinnych przeznaczonych do gotowania – oliwy z oliwek, oleju kokosowego, sezamowy, z pestek winogron itd.

7. Gotuj i pij!

Długo i powoli, na małym ogniu! Całość niech gotuje się min. godzinę, a najlepiej około 2 h pod przykryciem. Po tym czasie odcedź rosół od warzyw i dodatków. Pij ciepły, na zdrowie 🙂

Ostudzony rosół możesz przechowywać do ok. 5 dni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Gotowe przepisy

Tonizujący rosół

Delikatny basic, odchodzący nieco od tradycji. Taki rosół, co dobrze wspiera przez cały rok.

  • 4 marchewki
  • 2 cebule
  • 2 łodygi selera naciowego
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 pomidory
  • mały kawałek imbiru
  • 2-4 suszone grzyby shiitake
  • kawałek kombu (lub dulse)
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 6 ziaren pieprzu
  • opcjonalnie – szczypta pieprzu cayenne
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek

Złoty rosół na odporność

Idealny do picia zimą – zapobiegawczo lub w trakcie trwania infekcji. Działa jak złoto! I takim właśnie kolorem się mieni, dzięki sporej porcji kurkumy, której wtórują inne rozgrzewające i wspierające odporność składniki.

  • Pęczek włoszczyzny
  • Cebula
  • 6 rozgniecionych ząbków czosnku
  • 4 cienkie plasterki imbiru
  • 2 łyżeczki tymianku
  • 2 łyżeczki majeranku
  • 2 goździki
  • 8 ziaren pieprzu
  • 1/4-1/3 łyżeczki pieprzu cayenne (w zależności od tolerancji na ostre)
  • 3/4 łyżki kurkumy
  • Średni kawałek alg kombu
  • 1 łyżeczka ghee (lub wybranego oleju w wersji wegańskiej)
7 udostępnień
3 komentarze
Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Przeczytaj również